Tego nawyku uczymy się już od najmłodszych lat. Ruchy okrężne. W górę i w dół. Nie pomijaj tylnych zębów trzonowych. To już jest pamięć mięśniowa. Korzyści są standardowe: mniej kamienia nazębnego, mniej ubytków, uśmiech, który nie wygląda jak sito. Jednak w tej umywalce kryje się głębsza prawda. Twoje usta nie są odizolowanym silosem. To jest brama wjazdowa.
W 2006 roku American Dental Association i American Medical Association zorganizowały pierwszą wspólną konferencję. Mieli konkretny cel. Chcieli przestać postrzegać zdrowie jamy ustnej w oderwaniu od reszty ciała. Jeden z prezenterów ujął to wprost: zazwyczaj ignorowane jest połączenie jamy ustnej z resztą narządu.
Prawdopodobnie znasz podstawowe połączenia. Mycie zębów zmniejsza ryzyko chorób serca. Zła higiena jamy ustnej jest powiązana z cukrzycą. Oto nagłówki wiadomości. Ale lista jest długa. To dziwne, ile mocy kryje się w tym dwuminutowym programie. Weźmy pod uwagę układ oddechowy.
Profilaktyka chorób układu oddechowego
To brzmi absurdalnie. Nie oczekujesz, że Twoja szczoteczka do zębów zwalczy zapalenie płuc. Jednakże korelacja jest realna.
Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) i zapalenie płuc są głównymi przyczynami zgonów w Stanach Zjednoczonych. Do tych infekcji dochodzi, gdy bakterie przedostają się do dolnych dróg oddechowych. Oto sedno. Zapalenie przyzębia to infekcja bakteryjna. Rozpoczyna się, gdy bakterie płytki nazębnej osadzają się wokół i wewnątrz dziąseł. Te same zarazki, które niszczą zęby, mogą przedostać się do płuc.
W styczniu 2011 roku Amerykańska Akademia Periodontologii opublikowała badania na ten temat. Dowody wykazały, że bakterie wywołujące choroby dziąseł zwiększają ryzyko rozwoju POChP i zapalenia płuc. Mechanizm jest prosty. Szczotkowanie zębów usuwa kamień nazębny i płytkę nazębną. Zapobiega gromadzeniu się bakterii, zanim będą mogły migrować.
„Współpracując ze swoim dentystą lub periodontologiem, możesz faktycznie zapobiec lub spowolnić postęp szkodliwych chorób, takich jak zapalenie płuc czy POChP”.
– Donald Clem, DDS, Prezydent AAP
Ten trwający od dwóch do trzech minut nawyk może uratować Ci życie. Może także uratować życie Twojemu dziecku.
Poprawa wyników ciąży
Jeśli donosiłaś ciążę do terminu porodu lub siedziałaś przy łóżku kogoś, kto już to zrobił, wiesz, jak duże może być obciążenie psychiczne. Odżywianie. Ćwiczenia. Kontrola ciśnienia krwi. Zarządzanie przyrostem masy ciała. A potem jest część, o której rzadko się mówi, dopóki nie zacznie boleć: zdrowie jamy ustnej.
Nie chodzi tylko o biały uśmiech do zdjęć. Mówimy o zapobieganiu ciążowemu zapaleniu dziąseł.
Jest to łagodna, ale irytująca postać choroby dziąseł, która pogarsza się, gdy poziom hormonów jest wysoki. Opuchnięte dziąsła. Krwawienie podczas nitkowania. Irytacja, która wydaje się nie mieć końca. Rozwiązanie jest zazwyczaj proste: myj zęby intensywniej. Lepiej czyść zęby. Nie pomijaj profesjonalnego sprzątania tylko dlatego, że jesteś „zbyt zajęty” lub „zbyt niewygodny”. Nie jesteś zbyt zajęty i niezbyt niewygodny.
Ale tutaj robi się strasznie. Zapalenie dziąseł to tylko rozgrzewka. Nieleczona może rozwinąć się w pełnoobjawową chorobę przyzębia. I nie chodzi tu tylko o utratę zębów. To także ryzyko przedwczesnej utraty dziecka.
Zaskakujący związek między chorobą dziąseł a przedwczesnym porodem
Musimy porozmawiać o danych, ponieważ stawka jest tutaj kluczowa.
W badaniu opublikowanym w The Journal of Periodontology wzięło udział 450 kobiet. To nie była mała próbka. To nie była niejasna korelacja. Wyniki były surowe.
Spośród kobiet z nieleczoną chorobą dziąseł 79% urodziło dziecko przedwcześnie lub urodziło dziecko z niską masą urodzeniową (PLBW).
Teraz porównaj to z wartością bazową. Wśród kobiet ze zdrowymi dziąsłami tylko 4,1% doświadczyło takich samych wyników.
To ogromna różnica. Inne badania potwierdziły to, wzmacniając bezpośredni związek między zdrowiem dziąseł a zdrowiem dziecka. Przewlekła choroba dziąseł uwalnia markery stanu zapalnego do krwioobiegu. Markery te mogą wywołać wczesny poród. To biologiczna reakcja łańcuchowa, która zaczyna się w ustach, a kończy na sali porodowej.
3: Pomaga w utracie wagi
Jeśli Twoje uszy nie były już napięte, teraz będą napięte, ponieważ większości z nas przydałoby się kilka kilogramów do zrzucenia. Mycie zębów może pomóc!
To brzmi jak chwyt marketingowy. Dietetyczny hack, który można zobaczyć na stronie tabloidu. Jednak nauka stojąca za myciem zębów w celu utraty wagi jest zaskakująco solidna. To nie magia. To psychologia i fizjologia, które działają przeciwko napadom głodu.
Myjąc zęby, wprowadzasz silny miętowy smak. U wielu osób to uczucie czystości sygnalizuje mózgowi, że jedzenie na sesję zostało „skończone”. To działa jak granica. Kończysz szczotkowanie, płuczesz usta i nagle trzecie ciasteczko wydaje ci się mniej atrakcyjne, ponieważ zmienił się profil smakowy twoich ust.
Jest jeszcze aspekt behawioralny. Mycie zębów to rutyna. Jest to oznaka dbania o siebie. Kiedy nadasz priorytet temu rytuałowi, istnieje większe prawdopodobieństwo, że priorytetem będą dla Ciebie inne zdrowe nawyki. Jeśli poświęciłeś pięć minut na dbanie o zęby, rzadziej będziesz bezmyślnie podjadać podczas przeglądania mediów społecznościowych.
Nie zastępuje to diety i ćwiczeń fizycznych. Ale jest to niewielka, niewymagająca wysiłku interwencja, która może przerwać cykl bezmyślnego jedzenia. A w czasie ciąży, kiedy liczy się każda uncja, przerwanie tego cyklu może być właśnie tym, czego potrzebujesz.
Więc śmiało, nitkuj. Do dziecka
Poprawia funkcje poznawcze
Być może nie od razu zauważysz związek między higieną jamy ustnej a jasnością umysłu, ale związek ten jest realny. Zdrowie jamy ustnej to coś więcej niż tylko zapobieganie próchnicy zębów i nieświeżemu oddechowi. Ma to na celu ochronę Twojego mózgu.
Badania pokazują silną korelację między chorobami dziąseł a pogorszeniem funkcji poznawczych. Przewlekłe zapalenie dziąseł może umożliwić bakteriom przedostanie się do krwioobiegu. Stamtąd mogą podróżować do mózgu. Powoduje to zapalenie tkanki nerwowej. Z biegiem czasu zwiększa to ryzyko rozwoju demencji i choroby Alzheimera.
Pomyśl o swoich ustach jako o portalu wejściowym. Jeśli pozwolisz, aby się zabrudził, ucierpi cały system.
Oto dlaczego warto o to zadbać:
- Kontroluj stany zapalne: Choroby dziąseł powodują ogólnoustrojowe zapalenie. Jej zmniejszenie zmniejsza obciążenie całego organizmu, łącznie z mózgiem.
- Krążenie krwi: Zdrowe dziąsła oznaczają lepsze krążenie krwi. Dobre krążenie krwi zapewnia lepsze dostarczanie tlenu do mózgu.
- Zapobieganie: Mycie zębów i używanie nici dentystycznej to nie tylko zabiegi higieniczne. Jest to utrzymanie funkcji poznawczych.
To nie jest szybkie rozwiązanie. Jest to inwestycja długoterminowa. Nie zauważysz, że jutro twoja pamięć się poprawi. Ale za dziesięć lub dwadzieścia lat będziesz sobie wdzięczny za to, że utrzymujesz dziąsła napięte i zdrowe.
Większość ludzi ignoruje ten aspekt opieki. Myją zęby przez pięć sekund. Całkowicie pomiń nitkowanie. Uważają, że wystarczy szybkie płukanie. To jest błędne.
Twój mózg zasługuje na coś więcej niż tylko szybkie płukanie.
Zacznij od mycia zębów przez dwie minuty. Używaj pasty do zębów z fluorem. Nić dentystyczną każdej nocy. Zajmuje to mniej czasu niż przewijanie kanału w mediach społecznościowych. Rezultatem jest czysta głowa i zwiększona koncentracja.
To jest ważniejsze niż myślisz.
Pomyśl o tym, jak się czujesz, gdy jesteś chory. Mgła mózgowa. Powolność. Dezorientacja. A teraz wyobraźcie sobie, że ta mgła utrzymuje się latami. Choroba dziąseł może prowadzić do tego stanu. Wyczerpują Twoją rezerwę poznawczą.
Są też inne korzyści. Lepszy stan zdrowia jamy ustnej często prowadzi do poprawy zdrowia serca. A lepsze zdrowie serca wspiera zdrowszy mózg. Wszystko to jest ze sobą powiązane.
Nie potrzebujesz drogich procedur. Jedyne, czego potrzebujesz, to regularność.
Zrób z tego nawyk. Nie obowiązek. Nawyk.
Twój mózg będzie Ci wdzięczny.
Twój uśmiech też się poprawi.
Czy warto? Absolutnie.
Sudoku. Herbata zielona. Kwasy tłuszczowe omega-3. Ciągle słyszymy, że te pokarmy i zajęcia pomogą zachować bystrość umysłu. Istnieje jednak prostszy i tańszy nawyk, który badacze bezpośrednio łączą z zachowaniem funkcji poznawczych. Wystarczy umyć zęby.
Związek między chorobami dziąseł a zaburzeniami funkcji poznawczych nie jest już tylko hipotezą. Jest udokumentowanym czynnikiem ryzyka chorób takich jak choroba Alzheimera.
Związek między zdrowiem jamy ustnej a pogorszeniem funkcji poznawczych
W 2010 roku Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne opublikowało wyniki badania przeprowadzonego na New York University College of Dentistry. Badanie było dokładne. W badaniu wzięło udział 152 osoby i monitorowano ich zdolności poznawcze w miarę starzenia się na przestrzeni wielu lat.
Naukowcy wykorzystali test symboli cyfr (DST) do oceny poziomu IQ u dorosłych. Wyniki były imponujące.
Uczestnicy, którzy w późniejszych latach cierpieli na zapalenie przyzębia, znacznie częściej uzyskiwali słabe wyniki w teście w wieku 70 lat. W rzeczywistości u osób cierpiących na choroby dziąseł prawdopodobieństwo uzyskania niskiego wyniku DST było dziewięć razy większe w porównaniu z osobami ze zdrowymi dziąsłami.
„U osób z zapaleniem przyzębia ryzyko pogorszenia funkcji poznawczych jest zwiększone w porównaniu z osobami z prawidłowymi funkcjami poznawczymi” – stwierdziła dr Angela Kamer, kierownik badania na Uniwersytecie Nowojorskim.
Nie był to odosobniony przypadek. W brytyjskim badaniu, opublikowanym w Prevention Magazine, wzięło udział tysiące dorosłych w wieku od 20 do 59 lat. Wyniki potwierdziły dane z New York University. Zapalenie dziąseł i zaawansowana choroba dziąseł wiążą się z pogorszeniem funkcji poznawczych i ogólnego stanu zdrowia. Co ważne, nie był to tylko „problem osób starszych”. Dotyka dorosłych przez całe życie.
Dlaczego tak się dzieje?
Mechanizm jest fizjologiczny. Bakterie jamy ustnej. Kiedy nie myjesz zębów, gromadzi się płytka nazębna. Bakterie te dostają się do krwioobiegu. Gdy dostaną się do krwi, powodują stan zapalny. Zapalenie ogólnoustrojowe wpływa na naczynia krwionośne w całym organizmie. W mózgu może to ograniczać przepływ krwi i przyspieszać uszkodzenie neuronów.
Nie chodzi tylko o nieświeży oddech. Mówimy o zdrowiu naczyń. Zdrowie naczyń jest równie ważne dla funkcji seksualnych, jak i dla pamięci.
Jak bakterie jamy ustnej wpływają na płodność i erekcję u mężczyzn
Następny punkt jest szczególnie istotny dla mężczyzn, chociaż mechanizmy biologiczne dotyczą każdego.
Zła higiena jamy ustnej szkodzi nie tylko uśmiechowi. Może to mieć negatywny wpływ na Twoje życie seksualne. Brytyjskie badanie przeprowadzone w 2011 roku wykazało wyraźny związek między chorobami dziąseł a zaburzeniami erekcji (ED).
Nie można było przejść obojętnie obok liczb. Czterech na pięciu mężczyzn biorących udział w badaniu z ciężkimi zaburzeniami erekcji cierpiało również na choroby dziąseł.
Do podobnych wniosków doszli izraelscy badacze. W ich badaniu ponad 15 procent mężczyzn z umiarkowanymi lub ciężkimi zaburzeniami erekcji miało przewlekłą chorobę dziąseł.
Powód jest mechaniczny. Te same bakterie z jamy ustnej, które przedostają się do krwioobiegu z płytki nazębnej, mogą powodować zwężenie naczyń krwionośnych w prąciu. Erekcja wymaga silnego przepływu krwi. Jeśli naczynia te są zwężone w wyniku zapalenia wywołanego przez patogeny jamy ustnej, reakcja fizyczna jest upośledzona.
Ale nie chodzi tylko o przepływ krwi. Ma to również wpływ na liczbę plemników.
Odrębna izraelska grupa badawcza przebadała 56 mężczyzn. Odkryli, że ponad połowa mężczyzn z niską liczbą plemników lub bez nich cierpiała również na choroby dziąseł. Spośród mężczyzn z absolutnie zerową liczbą plemników połowa cierpiała na przewlekłe zapalenie przyzębia.
Doktor Nigel Carter, dyrektor naczelny Brytyjskiej Fundacji Zdrowia Jamy Ustnej, mówi to bez ogródek.
„Mycie zębów może nie wydawać się seksowne, ale to badanie pokazuje, że ma ono znaczenie dla męskiej płodności”.
Wniosek praktyczny
Wydajemy setki dolarów na leki nootropowe, suplementy i specjalistyczne diety poprawiające funkcjonowanie mózgu. Ignorujemy dwuminutową rutynę, która zdarza się każdego ranka w naszych łazienkach.
Dowody są jasne. Stan przyzębia jest wskaźnikiem ogólnego stanu zdrowia całego organizmu. Jeśli Twoje dziąsła mają stan zapalny, cenę za to płacą mózg i układ rozrodczy.
Wydaje się sprzeczne z intuicją, że codzienna higiena może mieć tak głęboki, długoterminowy wpływ na funkcje poznawcze i płodność. Ale biologia jest konsekwentna. Zapalenie jest wrogiem. Mycie zębów to tarcza.
Jeśli jesteś mężczyzną, może powinieneś przestać czytać i zacząć myć zęby.
























