Nowy trend na TikToku zmienia chodzenie w masochistyczny sport. Celem nie jest zwykłe 10 000, ale 100 000 kroków. W jeden dzień. Ludzie filmują swoje próby: kuleją, pocą się i ponownie rozważają swoje życiowe priorytety. Ale czy powinieneś to powtarzać?
Najprawdopodobniej nie.
Aby docenić skalę, wyobraź sobie, że jest to około 45–50 mil (około 75–80 km). Certyfikowany trener Natalia Vasquez doskonale zna matematykę. Dystans zależy oczywiście od długości kroku, ale boli nie mniej.
Bloger o imieniu Winchell podjął tego wyzwania wiosną tego roku z przyjacielem. Szli od 5:00 do 23:00. Osiemnaście godzin na nogach. „To coś, czego wystarczy spróbować tylko raz” – powiedziała. A potem wyjaśniła: „Nie sądzę, że ból był wart powtarzania”. Powrót do normalności zajął jej organizmowi cały tydzień rekonwalescencji.
To nie jest fitness. To ekstremalny wyczyn. Badania pokazują, że dorośli czerpią rzeczywiste korzyści zdrowotne już po wykonaniu 8000 kroków. Tak, dokładnie 8000. Nie 80 tys. Większość z nas ledwo udaje się wykonać 4 000–5 000 kroków dziennie. Dlatego 100 000 to nie trening. To atak na Twoje stawy.
Dlaczego Twoje kolana tego nie lubią
Vasquez nikomu tego nie poleca. Nawet dla tych, którzy regularnie chodzą. Chodzenie jest zwykle bezpieczne. To niska intensywność. Prosty. Ale 100 000 kroków to zupełnie inna historia. Jest to szkodliwe dla zdrowia fizycznego i psychicznego.
Winchell myślał, że to będzie proste. „Myślisz: jak trudne może być chodzenie?” – mówi. Pierwsze 25 000 kroków poszło dobrze. Poszli do Starbucks, obejrzeli wschód słońca i poczuli się jak bohaterowie. Od 25 do 40 tys. było jeszcze tolerowane. Ale po 40 000 znaku ból ich ogarnął. Poważnie.
W połowie trasy jej stopy, kolana i biodra krzyczały z bólu. Linia mety zamieniła się w wojnę umysłu kontra ciało. Wojna, którą przegrywasz.
Ta reakcja jest normalna. Nagły wzrost stresu powoduje bóle stawów, bóle mięśni, modzele, zmęczenie i złamania stresowe. Jeśli skoczysz z 5 000 do 100 000 kroków, twoje ciało zbuntuje się przeciwko tobie.
Jeśli nie jesteś już wytrenowanym sportowcem wytrzymałościowym, trzymaj się z daleka. A nawet jeśli tak, to tylko jeśli nie cierpisz na nadciśnienie, zapalenie stawów, choroby serca lub astmę. Jakakolwiek aktywna kontuzja oznacza stanowcze nie.
Ale nawet sportowcy potrzebują przygotowania. Nie możesz po prostu obudzić się i odejść. „Musisz przygotować swoje ciało” – nalega Vasquez. Szkolenie wymaga czasu. Poświęć jeden weekend, aby osiągnąć 40 000 kroków. W przyszłym tygodniu – 50 tys. Stopniowo zwiększaj obciążenie. Nie szokuj swojego organizmu.
Jak zrujnować stopy (lub spróbować tego uniknąć)
Jeśli jesteś uparty i nadal chcesz spróbować ze względu na upodobania, ego lub cokolwiek innego, oto jak zminimalizować szkody. Vasquez ma kilka rad. Użyj ich.
Stopniowe zwiększanie obciążenia jest obowiązkowe. Skok 100 000 kroków na raz to przepis na kontuzję. Daj mięśniom i stawom kilka tygodni na adaptację. Powoli zwiększaj dystans. Wytrzymałość się buduje, a nie zgaduje.
Sprawdź pogodę. Upał zabija komfort. Noś odzież odprowadzającą wilgoć. Kapelusz. Okulary przeciwsłoneczne. Krem do opalania. Jeśli na zewnątrz jest gorąco, pomiń ten dzień. Poczekaj, aż ostygnie. W chłodne dni potrzebne są oddychające warstwy. Rękawice. Nie przegrzewaj, ale też nie zamrażaj.
Buty są najważniejsze. Nie noś zupełnie nowych tenisówek. I nie noś starych, zniszczonych butów bez wsparcia. Zabierz zepsute buty. Z dobrą amortyzacją i świeżym bieżnikiem. Połącz je ze skarpetkami amortyzującymi. Winchell podczas spaceru trzykrotnie zmieniała skarpetki. Suche skarpetki uratowały jej zdrowie psychiczne.
Złóż zestaw survivalowy. Przyda się nerka. Zabierz ze sobą bandaże, podkładki na pęcherze, chusteczki antyseptyczne, bandaże elastyczne, ibuprofen, telefon i przenośną ładowarkę. Będziesz cały dzień na zewnątrz. Nie pozostań bez komunikacji i pomocy.
Najpierw się rozgrzej. 10–15 powtórzeń ćwiczeń dynamicznych. Przysiady z własnym ciężarem. Poruszaj nogami. Podwyżki łydek. Rzuca się. Skręcenie tułowia. Pochyl się w stronę palców. Utrzymuj ciało zrelaksowane. Jeśli poczujesz sztywność, przerwij i powtórz ćwiczenia. Pozwól swoim mięśniom się rozgrzać.
Zaplanuj trasę. To zajmie cały dzień. Narysuj mapę. Spaceruj po oświetlonych miejscach, jeśli jest rano lub wieczorem. Odzież odblaskowa zwiększa widoczność. Idziesz sam? Udostępnij komuś swoją geolokalizację w czasie rzeczywistym. Na wszelki wypadek.
Chodzenie jest cudowne. Naprawdę. Oczyszcza myśli i zwiększa wytrzymałość. 100 001 kroków – nie. To wirusowa sztuczka. Traktuj go jako takiego. Albo, jeszcze lepiej, trzymaj się 8000 kroków. Śpij dobrze. Obudź się bez bólu.
„Przejście 100 000 kroków jest ekstremalne i może mieć ogromny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne”.


























