Nagłówki były brutalne. Od kilku miesięcy Internet spekuluje na ten sam temat: księżniczka Beatrice i Edoardo Mapelli Mozzi oddalają się od siebie. Albo, co gorsza, rozstali się.
I wtedy nadszedł 22 lipca.
Pojawiło się zdjęcie. Zdjęcie zrobione przez ich przyjaciela, kuratora Aliki Lampropoulou, przedstawiało parę w Grecji. Oni się uśmiechają. Naprawdę. Wiadomość została ujawniona przez Daily Mail i nagle pogłoski o rozwodzie ucichły. Przynajmniej na jakiś czas.
Czy to już koniec? Najprawdopodobniej nie.
Wizualne dowody wskazują, że małżeństwo żyje i ma się dobrze. Jednak plotki nie wzięły się znikąd. Wyrosły z ciszy, napiętych harmonogramów i napięć rodzinnych.
Chronologia współczesnej rodziny królewskiej
Aby zrozumieć, dlaczego ktokolwiek mógłby poważnie sądzić, że koniec jest bliski, należy spojrzeć na kalendarz. Beatrice i Edo poznali się w 2018 roku. Zaręczyny nastąpiły szybko – już we wrześniu 2019 roku. Ślub odbył się w maju 2020 roku i był ceremonią stosunkowo skromną jak na królewskie standardy, ale mimo to znaczącym wydarzeniem.
Beatrice w pełni przejęła rolę macochy Christophera Wolfe’a, syna Edoardo z poprzedniego związku, który urodził się w kwietniu 2016 roku.
Rodzina powiększyła się wraz z narodzinami pierwszej córki, Sieny Elisabeth Mapelli Mozzi, we wrześniu 2021 r. Następnie, 22 stycznia 2024 r., powitali na świecie drugą córkę, Atenę Elizabeth Rose Mapelli Mozzi.
Dlaczego pojawiły się plotki?
To nie było tylko przypuszczenie. Istniały konkretne powody, dla których ludzie zaczęli wpisywać w Google „rozwód Beatrice”.
Przede wszystkim cisza. Pominęli wpis na Instagramie o rocznicy ślubu. W dobie mediów społecznościowych cisza mówi głośniej niż słowa. Ludzie zauważyli.
Potem był aspekt biznesowy. Na początku tego roku znawcy powiedzieli „Daily Mail”, że Edoardo był pod wpływem stresu. Prowadzi markę Banda. W tekście napisano, że „bardzo martwi się wpływem swojej teściowej na biznes”. Inwestorów znalazł wśród zamożnej społeczności Cotswolds. Jednak presja…
























